No fajny jestem. Nie dość, że szybko dziś popełniłem planszę, to jeszcze udało mi się trochę w wordpressie pogrzebać. Nie to żebym go zdaungrejdował, żeby używać polskiej czcionki w tytułach. Ale dodałem to i owo i powoli wychodzimy na ludzi.
Dodatkowo, policzyłem odrobinę i wyszło mi, że powoli zbliżam się do półmetka pierwszego (i oby nie jedynego) tomu. Progres to wielki, bo “poważny” komiks, który robiliśmy ze Starym, skończył się po dwóch stronach. A takie piękne postaci były…



